
Na razie to tylko dziennikarskie spekulacje, a źródło zastrzeżone "do wiadomości redakcji", jednak - choćby na logikę rozpatrując - pewne podstawy te domysły mają. O co chodzi? Otóż portal Interia spekuluje, że były trzykrotny mistrz świata, Tai Woffinden, może zrezygnować z jazdy w Speedway Grand Prix, ponieważ jego rekonwalescencja nie przebiega tak szybko, jak myśleli decydenci cyklu i jak liczył sam zawodnik. A kiedy stanie przed dylematem: podnosić z toru potężne pieniądze, zaoferowane przez sponsorów TŻ Ostrovia w rywalizacji na drugim froncie ze słabszymi zawodnikami, czy jeździć na kosztowne wyścigi ze Zmarzlikiem, Kurtzem i głodnymi sukcesów Holderem, Bewleyem i resztą... wybór może być prosty. Pieniądze.
"Od osób z bliskiego otoczenia mistrza świata słychać wprost, że zawodnik fizycznie jest bardzo słaby i trudno będzie mu te zaległości nadrobić w miesiąc, czy dwa. Nic dziwnego. Przecież przez pół roku nie robił nic i choćby teraz stawał na głowie, to pewnych spraw nie przeskoczy. A to oznacza, że Woffinden najpewniej nie będzie w stanie podołać startom w lidze i w Grand Prix. Spekuluje się, że z GP może się wycofać na krótko przed pierwszym turniejem" - informuje Interia.
Portal przypomina, że już 2 maja Woffinden pojedzie na otwarcie cyklu w Landshut, a następnego będzie musiał się bić o punkty dla Ostrowa w hicie kolejki z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Rezygnacja utytułowanego Brytyjczyka oznaczałaby paszport do stałego uczestnictwa w cyklu dla zdolnego Ukraińca z KS Unia Leszno, Nazara Parnickiego.
Skomentuj na naszym FB


10 lat w FIM Speedway Grand Prix, 9 medali - 6 🥇, 2 🥈, 1 🥉. Ten sam skład, te same cele i marzenia👊


Tygodniowy wykaz transmisji TV



