PokredzieBannerDlugi

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Pozostaje tylko przeprosić kibiców i wszystkich, którzy nas wspierają. Ale nie będziemy się poddawać, mogę to obiecać. To kwestia ustawień, gospodarze odjeżdżali nam przez cały mecz

Martin Vaculík po klęsce 31:59 we Wrocławiu

Zmarzlik imp2018Finał IMP 2018, rozegrany w upalną sobotę 4 sierpnia w Lesznie, dostarczył kibicom sporo emocji oraz kontrowersji, które będziemy pamiętać przez kilka najbliższych lat. Mnie, jako gorzowianina, najbardziej zaskoczyła decyzja sędziego Krzysztofa Meyze o wykluczeniu z biegu finałowego Bartosza Zmarzlika. Zaskoczyła i zasmuciła, bo widać było po obrazkach z parku maszyn bezpośrednio po werdykcie, jak wielki był to zawód dla 23-letniego Stalowca. Niemniej nie o niego personalnie tu chodzi, ale o sam fakt, że po raz kolejny rozdanie medalowe w IMP niewiele ma wspólnego z tym, co działo się na torze po rundzie zasadniczej. Problem z nową formułą IMP opisaliśmy szerzej już po finale 2015 (Gorzów) w tekście "Skrótem na żużlowy Ol_IMP", teraz przyszedł czas, by raz poruszone argumenty, których nie musimy powtarzać, poprzeć suchymi statystykami z ostatnich 6 finałów. Sześć lat obowiązywania formuły z barażem i finałowym wyścigiem, to już wystarczająco długi okres, by pokusić się o poważniejszą ocenę nowego formatu IMP.


Na chwilę wrócę jednak do leszczyńskiego finału, bo nie sposób nie odnieść się szerzej do decyzji sędziego Meyze z finału. Nie chcę być posądzony o szowinizm lokalny (na co i tak szanse są marne) , ale chyba być nie mogę, gdyż to samo zdanie mieli też ludzie żużla spoza Gorzowa lub wręcz zupełnie nie posądzani o progorzowskie sympatie, jak Marek Cieślak, Jan Krzystyniak, czy Roman Jankowski. Uważam, iż sędzia popełnił ogromny błąd i zepsuł finał tak udanej w zasadzie pod względem sportowym imprezy. Zamiast pełnej rywalizacji mieliśmy kadłubowy bieg nr 22., zaś medalistów poznaliśmy de facto przed jego rozpoczęciem. Czy to oznacza, że Meyze nie miał prawa wykluczyć Zmarzlika? Ależ nie, moim zdaniem miał takie prawo, gdyż gdyby na siłę szukać sprawcy upadku Piotra Pawlickiego, pewnie więcej winy miał tu Zmarzlik. Była to jednak typowa sytuacja w pierwszym łuku, w której 90% sędziów dopuściłoby całą czwórkę do powtórki w każdym meczu ligowym. To był jednak finał Mistrzostw Polski i wydaje mi się, że Meyze zwyczajnie nie wyczuł "ducha sportu", którym dobry sędzia też się kieruje. Z drugiej strony, sytuacja dla sędziego była nie do pozazdroszczenia, bo niezależnie od werdyktu, każdy czułby się pokrzywdzony. Wyobraźmy sobie reakcje: upada Pawlicki, gestykuluje ręką w stronę Zmarzlika, arbitra... i nic. Powtórka w czterech. W niej bez problemu wygrywa Zmarzlik. Gdyby Meyze postąpił inaczej, być może cała żużlowa Polska po chwili pomstowałaby, że nieodpowiedzialna decyzja sędziego doprowadziła do wygwizdania przez cały stadion złotego medalisty IMP, a sam arbiter miałby problem ze spokojnym opuszczeniem wieżyczki...


Twierdzę paradoksalnie, że Zmarzlik przegrał upragnione mistrzostwo na długo przed kuriozalną decyzją o jego wykluczeniu. Nie pierwszy zresztą raz zjadła go presja i nieszczęśliwy wybór pola startowego. Pierwsze pole było dobre, ale tylko w razie atomowego startu. Przegrany start z tego pola zamykał z kolei wszystkie "manewry ratunkowe", które były na tym torze możliwe po szybkiej na pierwszym wirażu szerokiej. No i stało się, zawahanie na starcie Zmarzlika doprowadziło do spóźnienia startu. I twierdzę, że nawet bez upadku Pawlickiego, zawodnik Stali miałby problem nawet z zajęciem medalowego miejsca. Choć zdobycie wymarzonego i wciąż niezdobytego trofeum znowu mu nie wyszło, sobie tylko znanym sposobem zachował klasę i spokój w rozmowie z Łukaszem Benzem. I wypadałoby powtórzyć za nim, gratulacje dla chłopaków! Tym bardziej, że złoto Piotrowi Pawlickiemu, jak wskażę w poniższych zestawieniach, należało się już w przeszłości. Nie mogę też nie wspomnieć o ekspercie w studio  nc+ Marku Cieślaku, który po raz kolejny skradł show. Proszę o więcej "polewaczkowego" w telewizji!

Zacznijmy zatem rozważania nad regulaminem IMP z lat 2013-18. Czy to tylko nasze subiektywne wrażenie, czy coś jest tutaj nie tak? Niech zaświadczą o tym liczby. Zacznijmy od pierwszego zestawienia, przypominając tylko dla porządku, iż bezpośredni awans do finału IMP po 20 wyścigach przypada miejscom 1.-2., zaś zawodnicy z pozycji 3.-6. walczą o finał w barażu. Tabela 1. przedstawia zbiorcze zestawienie miejsc 1.-6. po rundzie zasadniczej wraz ze zdobyczą punktową oraz miejsce końcowe.

Tabela1


Poniżej, kilka tabel oraz wykresów będących interpretacją powyższego zestawienia. Zaczynamy od wykresu 1., który jasno wskazuje na fakt, iż lider po rundzie zasadniczej zazwyczaj nie wygrywa całych zawodów, poza dwoma przypadkami z sezonu 2013 (współlider) oraz 2016.

Wykres 1Kto jednak pamięta tamte finały, ten wie, że i te wyjątki od reguły nie były wcale takie pewne. W tarnowskim finale bowiem lider po zasadniczej (Kołodziej) musiał ogrywać rywali na trasie, zaś w Lesznie 2016, kompletny i niedościgniony do 20. wyścigu Dudek, cudem odparł ataki depczącego mu po piętach do mety Piotra Pawlickiego.

OK, jeśli nie lider, to może przyczajony i startujący bez presji wicelider rundy zasadniczej miał łatwiej, żeby wygrać całe zawody? Wykres 2. wskazuje na to, że nic z tego. Wicelider po 20 wyścigach ani razu nie wygrał całych zawodów. Czy potrzeba czegoś więcej, by udowodnić, że w IMP zawodnikom nie opłaca się zająć dwóch pierwszych miejsc po 20 wyścigach? Czy nie ze względu na ten jeden (barażowy) bieg przerwy?

Wykres 2
Spójrzmy na biegi finałowe IMP, tak jakby były one rywalizacją drużynową, w której finaliści bezpośredni rywalizują z barażowiczami.

Tabela 2
Powiedzieć, że "drużynowo" lepiej radzą sobie barażowicze, to mało. Ich przeciwnicy (lepsi przecież w klasycznej formule) przez 6 lat nie wygrali ani jednego wyścigu! Więcej, bezpośredni finaliści potrzebowaliby rezerwy taktycznej, gdyby traktować tę rywalizację jako mecz żużlowy.

Kolejne ciekawe wnioski można wyciągnąć z analizy zbiorczego zestawienia przedstawiającego, ile punktów w rundzie zasadniczej skompletowali żużlowcy, którzy zajęli poszczególne lokaty w rozgrywce o IMP:

Tabela 3

Tak, proszę Państwa, dożyliśmy czasów, w których statystycznie najlepszy żużlowiec finałów w nagrodę zajmuje... IV miejsce.

Podsumowując te wyliczenia, spróbujmy sobie napisać historię alternatywną ostatnich sześciu finałów IMP i porównać tabelę medalową z lat 2013-18 (tabela 4.) z tą wirtualną, gdyby nie rozgrywano baraży oraz wyścigów finałowych (tabela 5.). Powiedzieć, że zmiany w obu tych tabelach są duże, to powiedzieć za mało.

Tabela 4

Tabela 5

 

Podsumowując, z utęsknieniem oczekuję na powrót do "normalnych" finałów IMP z klasyczną rozpiską dwudziestobiegową, bez żadnych półfinałów, bez baraży, bez finałów. Wszystkie powyższe wykresy oraz tabelki wskazują na fakt, iż zawodnikom rywalizującym o złoto zwyczajnie nie opłaca się zdobyć bezpośredniego awansu do finału. Czyli nie opłaca się wygrywać. Chyba nie na tym polega idea sportu. Nie przemawia do mnie argument o tym, że "przecież wszyscy wiedzą, jaki jest regulamin". A argument o "emocjach", jakie taka formuła zapewnia? Emocje są w porządku, ale nie sztucznie generowane - nie w każdej sytuacji i nie za wszelką cenę, a na pewno nie w takiej imprezie, jak finał IMP, który przez dziesięciolecia udowadniał, że emocji w nim nigdy nie brakowało. O ile finały jednodniowe z założenia są obarczone tą wadą, że nie zawsze wygrywa w nich najlepszy zawodnik na przestrzeni całego sezonu, to zawsze zwyciężał najlepszy w danym dniu i na danym torze! Także taki "czarny koń" jak Adam Skórnicki czy Tomasz Jędrzejak. Nikt nie powie, że to wielcy czy wybitni żużlowcy, ale nikt normalny nie powie, że w danych finałach IMP nie byli bezapelacyjnie najlepsi. I to było cenne. Dziś już nawet tego nie ma, ponieważ o mistrzostwie Polski decyduje jeden wyścig, jedno rozegranie pierwszego łuku, jeden przypadek albo jedna decyzja arbitra. Cieszę się, że są osoby, jak choćby Stanisław Chomski, które także zauważają ten problem. Trener Stali Gorzów powiedział otwarcie podczas transmisji z IMME, iż obecna formuła z dodatkowymi wyścigami nie bardzo pasuje do takiej imprezy jak IMP. Mam nadzieję, że dyskusja ruszy i ktoś w PZM podejmie właściwe decyzje. Nieustannie też będziemy apelować o to, by finałowi krajowego czempionatu przywrócić należną mu do niedawna stałą i świąteczną datę 15 sierpnia, jako datę rozgrywania tych zawodów.


Michał/GW

zdj. w tekście: nSport+

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Pozostaje tylko przeprosić kibiców i wszystkich, którzy nas wspierają. Ale nie będziemy się poddawać, mogę to obiecać. To kwestia ustawień, gospodarze odjeżdżali nam przez cały mecz

Martin Vaculík po klęsce 31:59 we Wrocławiu

Odwiedź nasze social media

fb ikonkaX ikonkaInstagram ikonka

Typer - zmierz się z najlepszymi!

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2026
1. BETARD Sparta Wrocław   12
 23  +94
2. PRES Grupa Deweloperska   12
 22  +115
3. FOGO Unia Leszno   12
 20  +80
4. ORLEN OIL Motor Lublin   12
 17  +65
5. BAYERSYSTEM GKM   12  14  +5
6. GEZET Stal Gorzów   12  13  +1
7. STELMET Falubaz   12  7 -104
8. KRONO-PLAST Włókniarz   12  0 -256
 Metalkas 2.Ekstraliga 2026
1. Abramczyk Polonia Bdg.
  13  32  +253
2. H.Skrzydlewska Orzeł   13  17  -44
3. Hunters PSŻ Poznań   13  17  -11
4. Dakar Development Stal   13  17  +5
5. Innpro ROW Rybnik   13  16  +41
6. Polonia Piła   13  11  -149
7. Cellfast Wilki Krosno   13  10  -30
8. Moonfin Magnus Ostrów   13  8  -65
Krajowa Liga Żużlowa 2026
1. Wybrzeże Gdańsk
  12   25 +135
2. Trans MF Landshut Devils
  12
  21 +67
3. Ultrapur Omega Gniezno
  12
  18  +18
4. OK Kolejarz Opole   12
  14 -11
5. Lokomotiv Daugavpils   12
  13 -8
6. Speedway Kraków   12   8 -71
7. Śląsk Świętochłowice   12   6
-130

Klasyfikacja SGP 2026 (po 8/10 rund)

1.  Bartosz Zmarzlik
129
2.  Brady Kurtz
125
3.  Robert Lambert
119
4.  Michael Jepsen Jensen 88
5.  Patryk Dudek 81
6.  Kacper Woryna 78
7.  Leon Madsen
72
8.  Max Fricke 71
9.  Andžejs Ļebedevs
60
10.  Jason Doyle
59
11.  Anders Thomsen 55
12.  Jack Holder 55
13.  Jan Kvěch
52
14.  Dominik Kubera 31
15.  Nazar Parnicki 20
16.  Daniel Bewley
18

PARTNERZY

kibic-zuzla logo